INTERWENIUJEMY – zdrowie psychiczne nastolatków mimo pandemii nie może być pomijane!

Z każdej strony docierają do mnie bardzo niepokojące wiadomości dot. aktualnego samopoczucia moich kolegów i koleżanek. Sama, jako tegoroczna maturzystka, przeszłam niesamowicie wiele trudnych i pełnych stresu dni. Wiele cierpień psychicznych spowodowanych jest właśnie panującą sytuacją na świecie. Na co dzień wiele z nagłówków topowych serwisów informacyjnych wręcz krzyczy do nas, że “jest coraz gorzej”. Jako nastolatkowie naprawdę dostrzegamy powagę aktualnego położenia, ale nasz mały wewnętrzny świat nie może wciąż być niezauważalny. 

Na social mediach Nastoletniego Azylu przeprowadziliśmy ankietę, której wyniki postaram się jak najlepiej przedstawić w tym artykule. Przytoczone niżej cytaty to odpowiedzi ankietowanych nastolatków i nastolatek.

Coraz gorsze samopoczucie…

,,Czuję, że izolacja związana z pandemią wywarła negatywny wpływ na moje samopoczucie i spowodowała dyskomfort. Przez pandemię dużo moich ulubionych eventów kulturalnych i wycieczek została odwołana, co nasiliło frustrację.’’

,,Czuję się jak zamknięta w klatce’’

,,Odczuwam samotność. Izolacja pogorszyła mój kontakt ze znajomymi’’

,,Zaczęłam szukać kontaktu w internecie. W dziwnych miejscach ale nie spotkałam nikogo groźnego. Po jakimś czasie zaczęło mi być smutno. Nie brakowało mi kontaktu z ludźmi z „realnego świata” a bardziej takiego bezpieczeństwa które to dawało. Czuję się, że wszyscy o mnie zapomnieli i kiedy wrócę nie będę pasować.’’

Z odpowiedzi, które otrzymaliśmy wynika, że jednym z większych problemów, które dotyczą nastolatków jest odczuwana przez nich samotność. Młodzież stara się siedzieć w domu, wielu z nich boi się o siebie, a nawet bardziej o swoich bliskich – rodziców czy babć i dziadków.: ,,Czuję duży lęk o rodziców, którzy są w starszym wieku, przez co są bardziej narażeni na powikłania związane z zakażeniem’’. W związku z samodzielnie podjętymi decyzjami starają się dbać o to, aby nie narażać nikogo na niebezpieczeństwo. 

(Obraz Engin Akyurt z Pixabay

Wydawać mogłoby się, że dzisiejsze możliwości teleinformatyczne pomagają w utrzymywaniu kontaktu. Ale czy takie wirtualne spotkania są wystarczające? Młodym potrzebna jest bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Internet nie jest w stanie tego okazać.

Pamiętam jak w czerwcu cieszyłam się, że mogę wrócić do spotkań z psychoterapeutką w gabinecie. Te przez skype były męczące, towarzyszył mi lęk, że “ktoś” usłyszy. Takie wątpliwości zgłaszali też mi moi rówieśnicy. 

,,Moimi najczęstszymi rozmówcami stali się moi rodzice, którzy są zupełnie inni światopoglądowo, co wywołuje o wiele więcej kłótni niż przed marcem.’’

,,Nawet dom mnie denerwuje, za dużo czasu w nim spędzam.’’

,,Nie miałam spotkań z moimi przyjaciółmi, którzy sprawiają, że czuję się lepiej, spędzałam więcej czasu z toksyczną rodziną i przez to czułam się gorzej.’’

,,Nie lubię spędzać czasu w domu, nie czuję tego, że miałby być dla mnie schronieniem, poza tym brak kontaktu bezpośredniego z rówieśnikami straszliwie mnie dołuje.’’

W wielu domach dzieci nie mają miejsca, w którym mogą w samotności odpocząć i odetchnąć. Dzielą pokój z rodzeństwem, bądź innymi członkami rodziny. 

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę już w kwietniu informowała o zwiększonej liczbie przypadków przemocy domowej wskutek kwarantanny. (link) 

,,Martwi mnie fakt, że ludzie podchodzą tak lekceważąco do aktualnych ograniczeń.’’

Nastolatkowie w odpowiedziach zwracali też uwagę na to, że martwiące jest dla nich zachowanie dorosłych lekceważących zalecone obostrzenia. Przerażający jest fakt, że nawet politycy podejmujący na co dzień ważne decyzje dot. naszego życia i zdrowia często nie stosują się do ograniczeń. 

Wrześniowy powrót do szkoły…

,,Źle, nie chcę wracać do szkoły. Boję się, że nie dogadam się z rówieśnikami w taki sposób jak kiedyś.’’

,,Obawiam się, że nastawię się na powrót, a w ostatniej chwili okaże się, że jednak nie wracamy i stres z przestawianiem się na nauczanie zdalne zawita ponownie.’’

,,Bardzo się boję, odzwyczaiłam się od takiej formy nauki i czuję, że mnie to przytłoczy.’’

,,Myślę, że nasza szkoła poradziła sobie na tyle dobrze ze zdalnym nauczaniem, że jest to tylko niepotrzebne narażanie uczniów na zarażenie. W szkole na przerwach jest taki ścisk że trzymanie odstępów od siebie jest wręcz niemożliwe.’’

,,Boję się bo jest tam dużo osób i mogę spotkać kogoś kto jest chory a nawet tego nie wie. A ja mam słabą odporność. W dodatku to jesień, czyli sezon przeziębień i grypy.’’

,,Nie wierzę, że będzie bezpiecznie, ale więcej nauczę się w szkole niż w domu.’’

,,Bardzo chciałabym wrócić do szkoły, boję się że jeśli to nie nastąpi źle przygotuję się do matury i stracę najlepsze lata liceum’’

,,Ponowny powrót do szkoły powoduje u mnie niepokój z powodu łatwości zarażenia wirusem i zarażenia moich bliskich, którzy znajdują się w grupie zagrożenia. W dodatku o wiele bardziej odpowiadała mi nauka online, mogłam skupić się na najważniejszych dla mnie przedmiotach i nie marnować czasu’’

,,Raczej cieszę się z tego powodu. Lepiej uczy mi się w szkole niż przez internet’’

,,Bardzo dobrze, nauczanie zdalne w żaden sposób mimo starań nie przyniosło efektów mojej edukacji.’’

,,Bycie w szkole powoduje, że czuję się szczęśliwa, kocham ludzi i obserwowanie ich zachowań powoduje u mnie uczucie dopełnienia, szkoła jest moim miejscem.’’

,,Cieszę się że wracam do szkoły. Wreszcie będę mogła zobaczyć się ze swoją klasą.’’

,,Cieszę się bardzo, ale martwię się o zdrowie babci i dziadka – nie chciałabym ich zarazić’’

Analizując odpowiedzi czytelników i czytelniczek zauważyłam, że zdania są naprawdę mocno podzielone. Może to dać trochę mieszane uczucia co do decyzji rządu, aczkolwiek jakakolwiek decyzja by to nie była – zawsze znajdą się osoby niezadowolone. Większość tych zadowolonych nastolatków cieszy się na powrót do szkolnych ławek, bo brakowało im właśnie kontaktu z rówieśnikami, bycia obok siebie, a nie przed ekranem. Z kolei Ci drudzy boją się o swoje i najbliższych zdrowie. Towarzyszy im lęk, a to może obniżyć ich możliwości pracy, skupienia i przyjmowania informacji.

Co mogą zrobić dorośli dla bliskich nastolatków?

Drodzy dorośli, być może zastanawialiście się jak wesprzeć “swojego nastolatka”, może już skończyły Wam się pomysły, a cała sytuacja przeciąża też Was. To nic złego, Wy też macie prawo do złych dni. Przeczytajcie słowa, które napisali nastolatkowie:

,,Potrzebuję wyrozumiałości, akceptacji, wsparcia, inicjatywy, troskliwości, poszerzania świadomości społecznej, braku wywierania presji, zrozumienia i rozmowy.’’

,,Oczekuję zrozumienia i rozmowy w tym trudnym czasie’’

,,Dużo rozmów i zrozumienia. To, że siedzę w domu nie znaczy, że chcę. Szukam rozmowy na wszelkie sposoby by udowodnić sobie, że umiem jeszcze dogadywać się z kimś innym niż samym sobą. Chciałabym, aby zrozumieli jak trudno w wieku pełnym wątpliwości i kompleksów wytrzymać z samym sobą tak dużo czasu bez bezpieczeństwa jakie daje nam chodzenie w grupie takich jak my.’’

,,Myślę, że powinni spędzać trochę więcej czasu z nami, żebyśmy się nie czuli tacy samotni.’’

,,Postarajcie się zrozumieć moje problemy, zapiszcie mnie na terapię – potrzebuję tego.’’

Jednocześnie zapraszam Was do zerknięcia na jeden z naszych starszych postów (link) i na kategorię “rodzice” na blogu (link). Znajdziecie tam sporo rad, które są ważne na co dzień, nie tylko podczas światowej pandemii. 

Wsparcie psychologiczne

,,Chciałabym dostać bezpłatną opiekę psychologiczną’’

Zdrowie psychiczne najmłodszych wisi na włosku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym wiąże się z brakiem odwiedzin najbliższych. Psychoterapia na NFZ jest bardzo trudna dostępna, albo trzeba czekać na nią zbyt wiele czasu. Na prywatne wizyty u specjalistów wielu rodziców zwyczajnie nie stać. Koszt jednej sesji psychoterapeutycznej to około 120 złotych.

Psychiatria dzieci i młodzieży jest w bardzo złym stanie. Brakuje specjalistów. Wiele z dzieci w swoich miejscowościach nie posiada żadnego lekarza psychiatry, który oferuje pomoc najmłodszym. W moim ponad stutysięcznym mieście jest tylko 1 specjalista psychiatrii dziecięcej. Ten temat nie może być pomijany, w trakcie pandemii nastolatkowie są narażeni na ogromny stres i tym bardziej powinno się przygotować dla nich możliwości skorzystania z darmowego wsparcia psychologicznego. 

Przyszłość jest w młodych, nie pozwólcie nam odejść.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s